Skip to content

ANIA

Ania, 25 lat, 2 lata szukania przyczyn bólu i życia w cierpieniu, największe wsparcie ma w Mężu, jej pasje to pisanie bloga i fotografia.

Zaczęło się od tego, że bóle które miałam zawsze w trakcie miesiączki zaczęły się rozciągać na inne dni (początek 2008 roku). Najpierw 3 dni przed miesiączką, potem tydzień i dwa tygodnie przed….Teraz jest tak, że w miesiącu mam “wolne” od bólu 4 dni. Ból był coraz dłuższy i silniejszy. Poszłam do ginekologa, który stwierdził, że wszystko jest dobrze. Poszłam więc do doktor rodzinnej, która zrobiła mi podstawowe badania i również stwierdziła, że wszystko jest dobrze. A ja cierpiałam nadal, zasypiałam w wannie z  ciepłą wodą bo to przynosiło ulgę, a z bólu nie mogłam spać, nie funkcjonowałam jak trzeba…

Po jakimś czasie powtórnie wybrałam się do rodzinnej , gdyż żadne leki przeciwbólowe ani rozkurczowe już nie pomagały. Lekarz zapytała mnie wprost “A czy na pewno Panią boli?”, byłam w szoku. Zostałam wysłana do ginekologa, który znowu powiedział, że wszystko jest dobrze. Zmieniłam więc lekarz rodzinną. To ona się mną zajęła. Powiedziała, że mogę mieć zespół jelita drażliwego bądź policystyczne jajniki, ale że konsultacje z ginekologiem już miałam, dostałam skierowanie do gastrologa. Pani gastrolog próbowała szukać rozwiązania w stresie, ale druga dr dała mi skierowanie na kolonoskopię. Badanie wyszło prawidłowo, ale ile się przy nim nacierpiałam to tylko ja wiem. Jednak Pani Dr powiedziała, że jest taka choroba, endometrioza i wszystko u mnie do niej pasuje, ale ona nie może postawić diagnozy, gdyż nie jest ginekologiem. Wróciłam do rodzinnej, która powiedziała, że to bardzo możliwe i żebym ponownie zgłosiła się do ginekologa (końcówka 2010 roku ).

Lekarz był bardzo poirytowany tym, że ktoś podważa jego kompetencje, jednak na odczepnego powiedział “Dam Pani leki hormonalne – antykoncepcję, jeżeli bóle się zmniejszą to faktycznie mamy do czynienia z endometriozą, jeżeli nie – to znaczy, że miałem rację i ginekologicznie nic Pani nie dolega”.

Tabletki zadziały. Lekarz stwierdził endometriozę, ale dopiero pół roku później. Był na sympozjum i wreszcie zyskał  wiedzę na temat choroby, wtedy zrozumiał. Jednak gdyby każdy ginekolog wiedział o endometrioze tyle ile potrzeba, nie było by takich sytuacji jak moja. Gdybym wiedziała wcześniej o istnieniu tej choroby, mogłabym go cisnąć w tym kierunku, jednak nie wiedziałam nawet, że taka choroba istnieje. Może gdyby zdiagnozowano mnie wsześniej…

Dlatego świadomość endometriozy musi wzrosnąć, by cierpiące latami kobiety wiedziały co im jest,  i mogły choć próbować  łagodzić objawy tej przewlekłej choroby.

  • Facebook
  • Google+
  • Nasza Klasa
  • YouTube
  • Pinterest